Wypróbuj Fitro przez pierwszy miesiąc za darmo.

Wróć do artykułów
Trzy osoby w skłonie do przodu na matach w jasnej, małej sali do jogi z drewnianą podłogą i dużymi oknami

System dla studia za mniej niż 100 zł? W Fitro tak, do 33 aktywnych klientów

Ile kosztuje system zapisów w małym studiu? W Fitro do 15 aktywnych klientów płacisz 0 zł, a do 33 mniej niż 100 zł netto. Co jest w tej cenie.

Jakub Merta5 min czytania

Prowadzisz trzy grupy w tygodniu w wynajętej sali. Na każde zajęcia przychodzi po kilkanaście osób, zapisy zbierasz w Messengerze, a listę trzymasz w notatkach w telefonie. System do zapisów brzmi rozsądnie. Dopóki abonament nie zaczyna zjadać zysku z jednych zajęć w miesiącu.

Od małych studiów i instruktorów z własnymi grupami często słyszymy to samo pytanie: ile to będzie kosztować u mnie, a nie w dużym klubie. Odpowiadamy w tym tekście konkretnie, na liczbach z naszego cennika.

Do 33 aktywnych klientów płacisz mniej niż 100 zł

W Fitro płacisz za aktywnych klientów, czyli osoby, które w danym miesiącu mają co najmniej jeden potwierdzony zapis na zajęcia. Do 15 takich osób abonament wynosi 0 zł. Od 16. osoby płacisz 3 zł za każdą, licząc od pierwszej. Wychodzi 48 zł przy 16 osobach, 75 zł przy 25 i 99 zł przy 33. Przy 34 osobach przekraczasz setkę o 2 zł.

Wykres abonamentu Fitro netto w miesiącu według liczby aktywnych klientów. Do 15 osób 0 zł, przy 16 osobach 48 zł, potem 3 zł za każdą osobę, przy 33 osobach 99 zł, czyli tuż pod przerywaną linią 100 zł. Od 100 osób abonament zatrzymuje się na 299 zł.
Abonament Fitro netto według liczby aktywnych klientów w miesiącu.

Nie ma znaczenia, ile razy ta sama osoba przyjdzie w miesiącu. Klient, który chodzi dwa razy w tygodniu, kosztuje tyle samo co ten, który wpadł raz.

Rachunek ma też górną granicę: 299 zł miesięcznie, nawet przy kilkuset osobach. Kalkulator, w który wpiszesz liczbę swoich klientów, jest w cenniku Fitro.

Płacisz za osoby zapisane na zajęcia, a nie za całą bazę

Stawka za aktywnego klienta brzmi podobnie w wielu systemach. Różnica jest w tym, kogo system uznaje za aktywnego. Często liczy się każde konto, które może się zalogować, albo każda osoba z ważnym karnetem, nawet jeśli w tym miesiącu nie była na żadnych zajęciach. Tak rozlicza się na przykład WodGuru: do faktury wchodzą wszystkie aktywne konta i karnety, także osób, którym karnet już wygasł (rozliczanie się z WodGuru). Konto byłego klienta przestaje kosztować dopiero wtedy, gdy je dezaktywujesz.

W Fitro aktywny klient to osoba zapisana na zajęcia, które odbywają się w danym miesiącu. Ktoś z ważnym karnetem, kto w tym miesiącu się nie zapisał, nic nie kosztuje. Tak samo osoba, która przyszła raz na zajęcia próbne i nie wróciła. Uważamy, że tak jest uczciwie: studio zarabia, gdy ktoś przychodzi na zajęcia, więc system powinien kosztować w tym samym rytmie.

Robisz miesiąc urlopu? Nic nie zapłacisz

Gdy zamykasz studio na cały sierpień, nikt nie ma zapisu na zajęcia w tym miesiącu. Abonament za sierpień wynosi więc 0 zł. Nie musisz niczego zawieszać ani pamiętać, żeby wyłączyć system przed wyjazdem.

To samo działa w mniejszej skali. W lipcu, gdy część grupy wyjeżdża, rachunek za Fitro spada razem z frekwencją. We wrześniu, gdy grupy się zapełniają, rośnie razem z przychodem.

Próg 15 osób sprawia, że instruktor z jedną grupą albo studio, które dopiero zbiera pierwszych klientów, pracuje w Fitro bez abonamentu. Płacić zaczynasz wtedy, gdy grupa już jest.

Za tę cenę dostajesz ten sam system co duże studio

W Fitro nie ma planu podstawowego z obciętymi funkcjami. Studio z 20 osobami ma to samo co studio z 300. Klienci zapisują się na zajęcia z telefonu, logując się przez Google albo Facebooka. Sprzedajesz karnety i pojedyncze wejścia, a system sam pilnuje ich ważności i liczby wejść.

Klienci płacą online BLIK-iem, kartą albo przelewem, a pieniądze za zajęcia masz przed zajęciami. Przypomnienia o zajęciach i wiadomości do grupy wysyłasz e-mailem bez opłat, a 100 SMS-ów miesięcznie jest w cenie. Gdy grupa się zapełnia, możesz włączyć listę rezerwową, która po zwolnieniu miejsca sama zapisze pierwszą osobę z kolejki.

Przez pierwsze 30 dni nie płacisz za aktywnych klientów niezależnie od ich liczby. Bez podawania karty i bez zobowiązań.

Co dochodzi do abonamentu

Ceny w cenniku są netto. Do abonamentu mogą dojść dwie rzeczy i lepiej znać je od razu.

Pierwsza to SMS-y ponad 100 w miesiącu, po 11 gr za każdy. W małym studiu ten limit zwykle wystarcza, bo większość przypomnień idzie e-mailem.

Druga to płatności online. Obsługuje je Tpay, który pobiera 1,19% od każdej transakcji, a jednorazowo 39 zł za aktywację. Prowizję od płatności online pobiera operator płatności w każdym systemie zapisów, różni się tylko jej wysokość. Płatności gotówką w studiu są bez prowizji.

Przykład: studio z 30 aktywnymi klientami płaci 90 zł netto abonamentu. Prowizja zależy od tego, ile sprzedasz online, i rośnie razem ze sprzedażą, a nie z liczbą kont.

Arkusz i Messenger są za darmo, ale nie bez kosztów

Prawdziwą konkurencją dla systemu w małym studiu rzadko jest inny system. Częściej jest nią arkusz, notatki w telefonie i Messenger. Nie kosztują nic, ale zabierają wieczory: odpisywanie, kto jeszcze ma wolne miejsce, liczenie, komu zostały dwa wejścia, przypominanie o płatności.

Jeśli porównujesz kilka systemów, opisaliśmy, jak wybrać system do rezerwacji i o co zapytać przed decyzją. Zestawienie Fitro z innymi systemami znajdziesz w porównaniach.

Najprościej sprawdzić to na swoich liczbach. Policz, ile różnych osób było u Ciebie na zajęciach w zeszłym miesiącu, i pomnóż przez 3 zł. Jeśli wyszło mniej niż 15 osób, nie mnóż: wtedy płacisz 0 zł.

Chcesz zobaczyć, jak to działa w Twoim studiu?

Pokażemy Ci, jak Fitro pomaga prowadzić grafik, zapisy, karnety i płatności w jednym miejscu.

Zobacz, jak to działa